Do niedawna problemem mogło być uciskanie mniejszości. Z kogoś się śmiano bo był inny niż reszta. Trwało to tak naprawdę przez większość czasu istnienia człowieka. Bo ludzie boją się inności.

Ze mnie np. się śmiano w gimnazjum bo nie chodziłem na lekcje religii. Były jakieś szczeniackie zaczepki i gadanie głupot. Coś co całkowicie nie pasuje do chrześcijańskich wartości. Nie było to dobre, ale chyba nie ma sposobu by uniknąć takich zachowań bez zabrania ludziom wolnej woli. Musiałem się z tym obyć i zbudować trochę „pancerza”.

I tak jak uważam, że dobre jest uświadamianie ludzi, że bycie innym nie oznacza tym samym bycia w jakiś sposób gorszym, tak od jakiegoś czasu poprawność polityczna i działanie przesadnie lewicowych aktywistów wyklucza i piętnuje konkretne rasy i orientacje seksualne.

Wykluczanie

Bo bądźmy szczerzy, stygmatyzacja jest zła. Tak samo poddawanie się stereotypom, nawet jeśli wszyscy w jakimś stopniu się temu poddajemy. Nie powinno się oceniać ludzi ze względu na jedną cechę, a ze względu na czyny tej osoby. Nie ma znaczenia, czy jest to murzyn, żyd, Azjata, Europejczyk, czy Indianin. Nie ma znaczenia, czy heteroseksualny, homoseksualny, czy jakiekolwiek inne ustawienie.

Żyj i daj żyć innym

Żyj i daj żyć innym, po prostu. Skoro ktoś nie wyrządza krzywdy innym ludziom, ani sobie, to tak naprawdę nic nam do życia takiej osoby. Krzywda jest oczywiście subiektywna i czasem możemy dopatrywać się jej braku, tam gdzie jest i na odwrót. Wiadomo, że łatwo jest kogoś ocenić przez jeden aspekt. Ale można to odnieść do wszystkiego.

„Bo to gej/katolik/polityk/kobieta/więzień to na pewno…”

Dokładnie tak samo jest z oceną nas samych przez innych. My też możemy paść ofiarą stygmatyzacji i stereotypów. Dlatego tak ważne jest, żeby ich nie powielać i starać się po prostu szanować drugiego człowieka.

Pozytywny rasizm?

Ostatnio jednak stało się popularne wynoszenie na piedestał określonych grup etnicznych i seksualnych, a uciskanie innych. Ale hola, hola, przecież tak już było wcześniej, więc dlaczego ostatnio?

Bo ostatnio trend się odwrócił. Teraz uciska się białych heteroseksualnych mężczyzn i traktuje się ich, jak jeszcze niedawno murzynów w USA. Pojawiają się głosy, że tacy mężczyźni są gorsi, bo mają łatwiej w życiu i powinni się wstydzić tego.

Jest to powielanie stereotypów, jedynie zmieniając podmiot.

Czytając takie wypowiedzi można mieć wrażenie, że określonym osobom jest łatwiej bo przedstawiają określone cechy. Bo są białymi, młodymi heteroseksualnymi mężczyznami. Tylko czy nie jest to tak naprawdę rasizm i seksizm w nowej odsłonie? Po prostu pasujący do aktualnej narracji promowanej w mediach. W taki sposób człowieka ocenia się nie ze względu na to jakim jest człowiekiem, ale to do jakiej grupy etnicznej przynależy i jaką ma orientację seksualną.

Każdy ma problemy

Rozumiem, że może być to niektórym osobom ciężko pojąć, ale każdy ma swoje problemy. Niektóre mogą wydawać się śmieszne, a inne tragiczne, ale póki nie wejdziemy w skórę danego człowieka to tak naprawdę nie wiemy z czym się zmaga. Może warto więc czasami starać się być trochę milszym w stosunku do osób wokół nas.

A ja?

Ja jestem dumny z bycia młodym, heteroseksualnym, białym Polakiem. I może nie ma z czego być dumnym, ale dobrze się czuję w swojej skórze. Nie uważam, że tancerka, gej, piłkarz, murzyn, żyd, student, czy katolik są ode mnie gorsi, czy lepsi. Jesteśmy po prostu różnymi ludźmi i tak długo jak się wzajemnie szanujemy to możemy żyć obok siebie i tworzyć coś wspólnie.

O autorze

Janek

Jestem Janek. Tworzę tego bloga, aby pomóc Ci podejmować trudne, ale i mądre decyzje związane z Twoim życiem. Chcę Ci pokazać, że można być zadowolonym ze swojego życia i tworzyć coś sensownego. Kliknij, żeby dowiedzieć się więcej.

Zobacz wszystkie wpisy